Nim jednak zaczniemy naszą analizę, warto odwołać się do wiedzy teoretycznej i wyjaśnić kilka najważniejszych aspektów przekładu na potrzeby kinematografii. Otóż przekład tekstów na potrzeby filmu możemy rozpatrywać w trzech płaszczyznach: na poziomie dubbingu, będącego operacją polegającą na opracowaniu dialogów danego filmu w innym języku niż język oryginalnych dialogów , na poziomie lektora, który biorąc pod uwagę tłumaczenia kinowe, jest raczej rzadko wykorzystywaną techniką, oraz na poziomie napisów znajdujących się pod filmem i wyświetlających się wraz z następowaniem kolejnych scen. W tym przypadku chcielibyśmy skupić się przede wszystkim na problemach związanych z techniką napisów. Aby zrozumieć względy techniczne, które narzucają tłumaczowi napisów pod filmem odpowiednie metody pracy, należy przypomnieć, że taśma filmowa w czasie projekcji filmu na ekranie przesuwa się z prędkością 24 klatek na sekundę – jest to czas, który pozwala oku ludzkiemu przeczytać jedno słowo złożone zaledwie z kilku liter, podczas gdy dialog zarejestrowany na tym samym odcinku taśmy składa się na ogół z wielu słów określonej długości .Na skutek czego napisy pod filmem nie mogą być dosłownym tłumaczeniem. Stają się one, więc swoistego rodzaju streszczeniem i interpretacją wiadomości, wypowiedzianych na ekranie w danej chwili, interpretacją, nie oddającą w pełni sensu danej sceny, bardzo często zniekształcając ją i wypaczając. Jak wiadomo dialog w filmie dzieli się tak, by napisy stanowiły pewną logiczną całość, najczęściej jest to jedno bądź dwa zdania. Ze względu na inne techniczne i estetyczne kryteria tekst pod filmem powinien ograniczać się do jednej lub dwóch linijek, gdyż w innym przypadku zdecydowanie zmniejszałby on komfort oglądania. Konieczność godzenia względów technicznych ze względami językowymi czyni z tekstu mówionego na ekranie adaptację zawartą w napisie. Łączenie obu tych warunków wymaga od tłumacza napisów nie tylko wiedzy technicznej, ale również wysokiego poziomu kultury literackiej . Nie zawsze jednak w tego typu tłumaczeniach wymagania stoją na aż tak wysokim poziomie. Często zdarza się, że teksty przekładu pozbawione są jakiejkolwiek inwencji twórczej tłumacza. W takim przypadku są one jedynie „mechanicznym” przekodowaniem słów z języka oryginału na język przekładu, który dla potrzeb filmu zostaje często w tak wysokim stopniu okrojony, iż treść, zawarta w nim staje się niezrozumiałym bełkotem.
Inną metodą przekładu jest tłumaczenie skrócone, polegające na ograniczeniu przekładu jedynie do dialogów, które są niezbędne dla zrozumienia filmu . Jednakże również ta forma tłumaczenia bardzo często nie do końca oddaje charakter i treść filmu. Brakuje w niej między innymi tekstów utworów muzycznych, wierszy czy różnego rodzaju wyliczanek i gier słownych, które bardzo często są ściśle powiązane z treścią filmu.
Kolejna metoda polega na starannej selekcji tekstu pozbawionego wszelkich elementów ubocznych oraz na nie mniej starannym doborze napisów, które są jasne, zwięzłe i przejżyste, tzn. pozwalają widzowi na jednoczesne odczytanie tekstu i śledzenie akcji na ekranie. Metoda ta okazuje się niezwykle użyteczna w zastosowaniu do filmów typu „płaszcza i szpady” albo kryminałów, gdzie obraz odgrywa rolę dominującą, nie bardzo natomiast zdobyła uznanie filmów z przewagą tekstów literackich, np. dobrych filmów psychologicznych. Potrzeba ekranizacji wielkich dzieł literatury światowej pociągnęła za sobą konieczność wypracowania takiej metody, która pozwoliłaby na prezentację materiału literackiego filmu z napisami tłumaczącymi wersję oryginalną metodą respektującą jednocześnie wymogi techniczne i walory estetyczne filmu. Metoda ta, zwana literacką, stosowana jest niezwykle rzadko z uwagi na jej pracochłonność i wymagane wysokie kwalifikacje autora napisów.